Białe szaleństwo to zdrowy i smakowity wymysł mojej mamy. Skąd wytrzasnęła tą nazwę – nie mam pojęcia, tak było, jest i zapewne zostanie.
Originalnie białe szaleństwo to pasta twarogowa, z dodatkiem świeżych ziół, pokrojonej cebuli, czosnku, sezonowo rzodkiewek i oliwy.
Swego czasu mając w domu nadmiar pysznego polskiego tłustego twarogu, postanowiłam lekko zmodyfikować mamowe białe szaleństwo i wyczarowałam szalone ziołowe placuszki twarogowe. Oto przepis.
Składniki (4 sztuki):
- 250 g twaróg półtłusty/ tłusty
- żółtko
- sól, pieprz do smaku
- łyżka/półtora kaszy mannej (niegotowanej)
- drobno posiekane zioła – koperek, pietruszka, szczypiorek (mogą być i suszone)
- mała cebula
- ząbek czosnku
- mąka na panierkę
- olej do smażenia
Przygotowanie:
- cebulę i czosnek drobniutko siekamy
- dodajemy posiekane zioła, ser, żółtko, kaszę manną
- mieszamy du uzyskania jednolitej masy
- doprawiamy solą i pieprzem do smaku; odstawiamy na 20-30 minut
- formujemy kotleciki, obtaczamy je w mące
- smażymy na rozgrzanym oleju do uzyskania złocistej farby
Białe szaleństwo z patelni serwujemy ze świeżymi sezonowymi warzywami (pomidor/ogórek/sałata)
