Gotowanie nie powinno być nudne i monotonne. Można latami przygotowywać te same potrawy, pałaszować je z ogromną chęcią i apetytem i być z tego powodu szczęśliwym.
Jednak czasem przychodzi moment, w którym na nic nie mamy smaka, wszystko co znamy wydaje się jakieś oklepane i niepasujące… Taki moment jest idealną okazją by wyjść ze strefy komfortu i przygotować coś nowego i nieznanego. Warto wierzyć w siebie i swoje zdolności kulinarne oraz mieć nadzieję, że efekt naszych wysiłków posmakuje nam i naszym bliskim.
W taki właśnie dzień, gdy nic innego jakoś nie pasowało, postanowiłam sięgnąć po nieznany mi przepis i przygotować mój pierwszy ash w życiu – ash-e reshteh.
Ash to gęsta sycąca zupa, w skład której zazwyczaj wchodzi mieszanka świeżych ziół – pietruszki, kopru, mięty, kolendry i szpinaku, różnego typu warzyw strączkowych – groszku, fasolek, soczewic, ciecierzycy. Odpowiednią gęstość uzyskujemy dodając do ash ryż lub makaron.
Reshteh to perski tradycyjny makaron, formą przypominający włoskie spaghetti. Natomiast jego barwa jest jaśniejsza, ponieważ w jego skład wchodzi tylko mąka, woda i sól.
Zapraszam i Was do wypróbowania tego niezwykłego przepisu na ash-e reshteh.
Składniki (5-6 porcji):
- 100g ciecierzycy
- 100g czerwonej fasoli „kidney“
- 100g fasolki „czarne oczko“
- 2 cebule
- 6 zabków czosnku
- 2 łyżki kminku
- 2 łyżki kurkumy
- 1 l gorącej wody
- 3 łyżki suszonej mięty
- 1 kg świeżych ziół (w podobnych proporcjach – kolendra, natka pietruszki, szpinak, cebulka dymka)
- 4 łyżki kashk (lub kwaśnej śmietany)
- 200g makaronu „ashe reshteh“
- Sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:
- Ciecierzycę i obie fasole myjemy, zostawiamy na noc do namoczenia w zimnej wodzie z dodatkiem kminku
- Cebulę obieramy i kroimy w kosteczkę
- Podsmażamy w głębokim garnku na oleju, w końcowej fazie dodajemy szczyptę kurkumy
- Połowę cebuli odkładamy do miseczki do dekoracji
- Do pozostałej smażącej się cebuli dodajemy suszoną miętę, uważając by się nie przypalila (ma tylko oddać aromat)
- cebulę zalewamy gorącą wodą (około 1 litra)
- dodajemy namoczoną ciecieżycę i fasolę; gotujemy półtora godziny na małym ogniu

- w międzyczasie myjemy i osuszamy zioła, usuwamy łodyżki i liście kroimy na drobno (bądź rozdrabniamy mikserem)
- gdy nasze fasolki staną się miękkie, dodajemy posiekane zioła, dolewamy kolejny litr wody, doprawiamy solą i pieprzem do smaku; gotujemy kolejne pół godziny
- po tym czasie dodajemy reshteh; przed dodaniem do ash makaron łamiemy w połowie i w takiej postaci go dodajemy; ma powstać gęsta zupa, gdy zajdzie potrzeba, możemy dodać wody więc gotujemy na wolnym ogniu kolejne 15 minut
- na patelni podsmażamy plasterki czosnku, gdy nabiorą złotego koloru dodajemy suszoną miętę, mieszamy, zdejmujemy z palnika
Ash-e reshteh serwujemy w miseczkach lub talerzach do zupy. Przed podaniem dekorujemy nasz ash robiąc kleksy z gęstej kwaśnej śmietany (lub kashk) i układając artystyczne wzorki ze smażonej cebuli – piaz dagh, oraz czosnku z miętą.
