
Dziś zamierzam zaprezentować Wam kolejny originalny i smakowity przepis kuchni perskiej.
Co prawda, dość długo mi zajęło jego opracowanie, bo to czasu brak, to chęci, albo i „weny twórczej” znaleźć nie byłam w stanie… ale oto i on, przepis „Qhorme sabzi„.


Qhorme sabzi należy do dań typu khoresh, czyli perskich gulaszy, więc już na wstępie wiadomo, że czeka nas długie gotowanie.
Zaprzyjaźnieni z kuchnią perską i jej sekretami znają już zapewne znaczenie słowa sabzi, więc mogą się domyślić, co dobrego dziś wyczarujemy.
Tak, tak. Tym razem przygotujemy pyszny gulasz z dodatkiem ziół. Zapraszam do gotowania.
Składniki:
- Suszone/świeże bądź mrożone zioła (ja mam to szczęście, że mogę kupić gotową mieszankę w perskim sklepie) – w jej skład wchodzą: natka pietruszki, szczypiorek, kolendra, liście szpinaku, kozieradka pospolita
- Mięso wołowe do gotowania (może być gulaszowe)
- Cebula
- Pół szklanki drobnej fasoli, originalnie „czarne oczko”
- 2-3 sztuki suszonych limonek
- Sól, pieprz, kurkuma, kminek
- Olej do smażenia
Przygotowanie:

- Fasolę namaczamy w wodzie z kminkiem 10-12 godzin, po tym czasie odcedzamy i płukamy
- Ponieważ używam mrożonej mieszanki ziół, musiałam ją rozmozić i lekko podsmażyć w oddzielnym garnku (suszone zioła należy namoczyć przez około godzinę, a następnie odcedzić; a świeże – pokroić na drobno i poddusić około 15 minut na małej ilości oleju)
- Mięso kroimy na większe kawałki 2×2 cm
- Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na oleju z dodatkiem kurkumy
- Gdy cebula się zarumieni dodajemy mięso; podsmażamy, aż zacznie puszczać soki
- Następnie dodajemy odcedzoną fasolę, podsmażamy dalej
- Kolejnym krokiem jest dodanie podsmażonych ziół
- Całość zalewamy niewielką ilością wody, dusimy pod przykryciem około godziny
- Po tym czasie nasze danie doprawiamy solą i pieprzem do smaku oraz dodajemy suszone cytryny
- Dusimy pod przykryciem (dolewając w razie potrzeby wody) tak dlugo, aż mięso będzie mięciutkie (zapewne kolejną godzinę
Qhorme sabzi serwujemy oczywiście z ryżem basmati. Irańczycy jako przystawkę jadają do tego dania surowy czosnek.
Ponieważ mój żołądek nie trawi surowego czosnku, zwłaszcza w większych ilościach, często jako alternatywę przygotowujemy do tego dania czosnek duszony. Gorąco polecam wypróbować 😉
