Arayes to street food z Lewantu, który totalnie skradł moje serce już po pierwszym kęsie. Po spróbowaniu wiedziałam, że muszę odtworzyć go w domu! Kuchnia tego regionu słynie z prostych, aromatycznych dań pełnych przypraw i świeżych składników – i dokładnie takie jest arayes.
To chrupiąca pita wypełniona soczystym, dobrze doprawionym mięsem mielonym, grillowana lub podsmażana na złoto. W mojej wersji króluje wołowina i baharat – aromatyczna mieszanka przypraw, która nadaje całości wyjątkowy, lekko orientalny smak.
Najbardziej lubię w tym przepisie to, że jest szybki, prosty i niesamowicie satysfakcjonujący. Kilka składników, chwila na grillu lub patelni i gotowe – idealne na luźny obiad, kolację albo przekąskę do dzielenia się z bliskimi.
*** Baharat to popularna w kuchni arabskiej mieszanka 7 przypraw, której skład może się różnić w zależności od regionu. Najczęściej zawiera paprykę, kmin rzymski, kolendrę, cynamon, goździki, gałkę muszkatołową i czarny pieprz. Używa się jej do mięsa, gulaszy i zup – nadaje potrawom głęboki, aromatyczny smak.
Mój baharat zrobiłam w elektrycznym młynku do kawy – zmieliłam: łyżkę goździków, łyżkę ziaren kolendry, ziele angielskie i czarny pieprz. Do tego dodałam cynamon, słodką paprykę i gałkę muszkatołową, a całość dokładnie wymieszałam. W ten prosty sposób powstał domowy baharat, który wystarczy mi na kilka razy.
SKŁADNIKI (4 kawałki):
- 2 tureckie chlebki pita
- 200g mielonej wołowiny
- 1 garść posiekanej natki pietruszki
- 1 duża cebula, drobno posiekana
- 2 łyżeczki baharatu (mieszanki 7 przypraw)
- sól i pieprz
- odrobina oliwy z oliwek do posmarowania
- jogurt do podania
- świeża limonka
PRZYGOTOWANIE:
- Wszystkie składniki farszu wraz z przyprawami przekładamy do miski i dokładnie mieszamy
- Pity kroimy na ćwiartki, a jeśli to konieczne, delikatnie nacinamy je nożem
- Do każdej ćwiartki pity wkładamy około 50g farszu i równomiernie go rozprowadzamy
- Rozgrzewamy grill stołowy na poziomie 2 i smarujemy go odrobiną oliwy z oliwek
- Układamy pity na grillu, zamykamy go i grillujemy/zapieczamy przez około 1 minutę
Przed podaniem gorące, ledwo co zdjęte z grilla pity możemy skropić świeżo wyciśniętym sokiem z limonki.
Arayes podajemy z jogurtem naturalnym. Świetnie sprawdzą się też różne perskie jogurtowe mazee, jak mast-o khiar, burani esfnaj, mast-o musir. Zapewne istnieją ich lewantyńskie odpowiedniki, ale ich nie znam, więc polecam już sprawdzone dodatki. Do cieplutkich i chrupiących Arayes pasować też będą: sabzi khordan, świeże ogórki czy słodkie pomidorki koktajowe.
Smacznego i miłego gotowania!