Khoresh-e gheymeh to jedno z pierwszych perskich dań, jakie było mi dane skosztować. Ten tradycyjny aromatyczny gulasz zachwycił mnie nie tylko swoim lekko cytrynowym smakiem, który uzyskujemy dodając podczas gotowania suszone limonki (limoo amani), ale również intensywną barwą.
Khoresh-e gheymeh, mimo że w przygotowaniu jest dość czasochłonny, jest w sumie jedną z prostszych perskich potraw. Składniki nie są zbyt wyszukane, a samo gotowanie nie wymaga wielu dodatkowych czynności. Pewnie dlatego cieszy się ogromną popularnością i przygotowywane jest zarówno na co dzień, jak i od święta.
Danie to należy do całkiem niemałej listy dań serwowanych jako tzw. Nazri – przy okazji znaczących wydarzeń jak ślub, pogrzeb czy narodziny dziecka. Wówczas częstowani nim są nie tylko domownicy, ale i sąsiedzi, dalsza rodzina, jak również i potrzebujący.
Charakterystyczną cechą gheymeh jest sposób krojenia mięsa. Gdy w przypadku innych dań typu khoresh mięso jest krojone na większe kawałki (jak do zwykłego gulaszu), to do gheymeh mięso krojone jest na bardzo drobne kawałeczki, niewiele większe od pływających w nim połówek łuskanego grochu.
Składniki (3-4porcje):
60 dag mięsa wołowego (gulaszowego bądź do gotowania)- 2 średnie cebule
- 1/2 szklanki grochu (takiego, który można gotować długo)
- 3 łyżki przecieru pomidorowego
- sól, pieprz,
- garść kminku,
- kurkuma
- suszone limonki 3-4 sztuki (limoo amani)
- olej / masło do smażenia
- opcjonalnie 1 ziemniak na frytki do dekoracji
Przygotowanie:
- groch namaczamy około godzinę w zimnej wodzie z dodatkiem kminku (groch nie wymagający namaczania płukamy w zimnej wodzie, odcedzamy)
- mięso kroimy na małe, maksymalnie centymetrowe kosteczki
- cebulę kroimy w kostkę
- w większym garnku na maśle lub oleju podsmażamy cebulę
- dodajemy szczyptę soli i kurkumę; mieszamy
- do podsmażonej na złoty kolor cebuli dodajemy pokrojone mięso; smażymy około 10-15 min mieszając od czasu do czasu
- jako kolejny składnik dodajemy groch, który potrzebuje długiego gotowania (groch błyskawiczny dodajemy około 30 minut przed końcem gotowania); podsmażamy kolejne 15-20 minut
- po tym czasie dodajemy przecier pomidorowy (3-5 łyżek – tyle by nasz sos uzyskał ładny czerwonawy kolor, ale nie intensywnie pomidorowy smak)
- solimy, pieprzymy do smaku
- dolewamy wodę, tak by zakryła mięso
- dusimy kolejne 40-60 min pod przykryciem
- około 30 minut przed końcem gotowania dodajemy suszone limonki (można je lekko naciąć, zgnieść lub przepołowić)
- dusimy do miękkości
P.S. musimy uważać na rodzaj grochu; gdy weźmiemy taki, który gotuje się błyskawicznie, wyjdzie nam grochowe pure.
Jak pozostałe perskie dania typu khoresh również i Gheymeh smakuje najlepiej na drugi czy trzeci dzień, kiedy to jego smak staje się pełniejszy i bardziej wyrazisty.
Gheymeh podajemy oczywiście z ryżem. Jako dekorację (oryginalnie – nieodzowny dodatek, z którego jednak na co dzień dość często się rezygnujemy) podawane są cieńko pokrojone, smażone ziemniaki (coś na kształt frytek) doprawione kurkumą.
