Greckie grillowanie

Czy rzeczywiście takie zwyczaje panują w całej Grecji, czy tylko w naszym ulubionym Keramoti – tego z całą pewnością stwierdzić nie mogę. Mimo wszystko tytuł postu lekko uogólniłam.

W Keramoti, choć większość posesji ma piękne ogrody, wysposarzone w miejsca i do odpoczynku, i do spożywania posiłków, grilluje się na ulicy przed posesją. Jak dla mnie, dość ciekawy zwyczaj, może trochę zaskakujący, bo u nas przecież takie imprezy odbywają się w ogrodzie. Ale co kraj to obyczaj, a podróże kształcą – zawsze można zobaczyć i przeżyć coś nowego.

Według naszych gospodarzy samo grillowanie to zajęcie iście męskie, natomiast do kobiet należy cała reszta 😉 – kupno mięsa, marynata, przygotowanie stołu, sałatek, dipów, np tzatziki itp.

Kolejną nowością była dla nas rozpałka grilla. Nie używa się tutaj ani drewna, ani nie polewa węgla benzyną czy innymi chemikaliami. Jako rozpałki używane są… najzwyklejsze szyszki. Bardzo ekologicznie 😉 moim zdaniem. I dodatkowo dadają niezwykłego aromatu i smaku grillowanym smakołykam. Z tego co mogłam zaobserwować, nie było problemu z ich rozpaleniem i tliły się nawet dość długo.

Aromat tlących się szyszek roznosił sie długie godziny po całej okolicy.

Greckie biesiady trwają długie godziny, więc stół musi być sucie zastawiony.

Na grillu nie może zabraknąć sławnych greckich „suwlaki”- czyli szaszłyków, „kebabchich”- szaszłyków z mięsa mielonego, grilluje się też kurczaka, ryby, a w sezonie również kolby kukurydzy, bakłażany bądź cukinie.

Do grillowanego mięsa podawane są sałatki ze świeżych sezonowych warzyw – jak ogórki czy pomidory, sałata, nie może zabraknąć fety i sławnego tzatziki. Dodatkiem oczywiście jest chleb.

Co do drinków – pijane jest to, co komu pasuje – wino, ouzo, tsipouro, piwo.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *