Espand

Espande dune dune, espande sio see dune, cheshme hasudaro koor kon….

Powyższa formułka to nic innego jak odpędzanie, odczynianie uroków (złego oka) w wersji irańskiej.

Do tego celu persom służy tzw. Espand (esfand, esphand) – wysuszony poganek rutowaty i, mający oczyszczającą moc, ogień.

Ta pradawna tradycja odczyniania uroków poprzez palenie espandu sięgająca czasów zaratustryzmu, do dziś obecna jest w irańskiej kulturze i ma się całkiem dobrze.

Espand palony jest i bez wyraźnej przyczyny (zapobiegawczo), jak i wtedy gdy czujemy na sobie „złe oko” (w originale cheshm khordan/zadan). Tradycja ta jest nieodłącznym elementem zaręczyn, ślubów, pogrzebów czy obchodzenia świąt, np, Nowruz, Yalda. Espand towarzyszy również takim wydarzeniam jak narodziny dziecka, wszelaka podróż, awans, czy nowa praca. Przesądni persowie zawsze znajdą powód. 😉

Nawet HR, wykształcony mężczyzna średniego wieku, od lat żyjący w „cywilizowanej” Austrii, wierzy w destrukcyjną moc „złego oka” i regularnie, gdy tylko poczuje na sobie złe spojrzenie (np niekończący się łańcuch pechowych zbiegów okoliczności, problemy zdrowotne przechodzące jeden w drugi, itp) odprawia rytuał espand. Ja, jako osoba lubiąca wszelakie hokus-pokus chętnie się do tego dołączam.

Co nam potrzeba do zdjęcia uroku?

  • Espand
  • Żywy Ogień
  • Taca/sito/kadzidło

W sprzedaży jest masa specjalnie przygotowanych kadzideł, tacek czy innych profesjonalnych sprzętów do palenia espandu.

Ale nawet nie posiadając żadnego z wyżej wymienionych przedmiotów, spokojnie możemy odpędzać uroki. Wystarczy nam do tego zwykłe sitko lub folia aluminiowa, a żywy ogień dostarczy nam świeczka. Dla chcącego (zdesperowanego) – nic trudnego 😁 Metody własnoręcznie wypróbowane…

Jak wygląda sam proces?

  • Bierzemy szyptę espandu w palce
  • Wymawiając formułkę zdejmującą urok, wykonujemy ruchy okrężne ręką wokół osoby, nad którą odprawiamy rytuał – najlepiej od głowy do stóp. Procedurę tą można też wykonywać zdalnie – nad zdjęciem wybranej osoby, badź poprostu intensywnie o niej myśląc.

Następnym krokiem jest spalenie espandu.

Espand, który trzymaliśny w palcach przy odprawianiu „hokus-pokus” wsypujemy na rozgrzaną tacę/sito/kadzidło i pozwalamy mu się palić.

Im więcej „pyk-pyk” słychać – t.j. pękających w ogniu ziarenek, tym więcej uroków zostało z nas zdjętych (co również oznacza, że ktoś je kiedyś na nas rzucił!)

Z tlącym się espandem w ręku przechodzimy po całym domu, od pokoju do pokoju, wychodzimy na podwórze, balkon, do garażu itp, okadzając i oczyszczając z uroków każdy kąt.

Niektórzy uważają, że espand oczyszcza również drogi oddechowe i płuca, więc przyjęte jest również wdychanie dymu (oczywiście z umiarem).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *