Sir torshi – marynowany czosnek

Nazwa tego produktu przypadła mi bardzo do gustu, głównie przez to, że brzmi tak arystokratycznie. Oczywiście, smakowo też nie można mu nic zarzucić.

Marynowany czosnek – bo o nim tu mowa, to jedna z najbardziej popularnych i w sumie wyrafinowanych przystawek w kuchni irańskiej. Im starsze Sir Torshi, tym lepsze. Z miesiąca na miesąc zminia się smak czosnku i kolor zaprawy.

Sir Torshi jadane jest głownie jako przstawka do sabzi polo, ryb, a także do pirazhkov.
Jak go przygotować? To całkiem nieskomplikowane.

Skadniki:

  • głowki czosnku (sir)
  • ocet winny
  • sól, cukier
  • berberys
  • słoik, koniecznie z plastikową / gumową zakrętką (w żadnym wypadku nie metalową – w procesie fermentacji zacznie nam rdzewieć)

Przygotowanie:

  • główki czosnku obieramy z pierwszej warstwy łusek, tak żeby oddzielne ząbki ładnie było widać
  • tak przygotowany czosnek układamy warstwami w słoiku
  • dodajemy stołową łyżkę soli, łyżeczkę cukru, garść berberysu, zalewamy octem, zakręcamy i odstawiamy najlepiej w ciemne miejsce, by nasz Sir torshi dojrzał.
Po około dwóch mięsiącach można już go jeść. W tej fazie jest on twardy, chrupki i bardzo octowy. Jednak z każym miesiącem smak czosnku bedzie się zmieniał, łagodniał. Mniej więcej po upływie około dwóch lat (potrzeba dużo cierpliwości) zalewa stanie się ciemna, jej zapach przypominać zacznie ocet balsamiczny, czosnek stanie się mięciutki, jak masełko i przejmie balsamiczny, lekko słodkawy smak

6 thoughts on “Sir torshi – marynowany czosnek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *