Jak pewnie już zdążyliście zauważyć, dania kuchni perskiej w większości przypadków nie należą do błyskawicznych. Slow cooking czyli długie gotowanie lub duszenie na wolnym ogniu, również odsawianie potraw, by smaki się przegryzły, to istota perskich potraw, a zwłaszcza dań typu khoresh.
Również dziś, chcąc wyczarowć nasz aromatyczny i smakowity „khoresh” z selerem naciowym w roli głównej, będziemy musieli uzbroić się w cierpliwość i poświęcić na gotowanie trochę czasu. Jednak mogę Was zapewnić, że rezultat będzie warty każdej spędzonej w kuchni minuty.
Składniki (4 porcje):
- mięso wołowe 600 gram (gulaszowe lub do gotowania)
- seler naciowy 400 gram
- 2 cebule
- sól, pieprz, kurkuma
- świeża (lub suszona) mięta
- świeża (lub suszona) natka pietruszki
- opcjonalnie suszona limonka (sok z cytyny)
- olej do smażenia
Przygotowanie:

- mięso kroimy na kostki 3-4 centymetrowe
- cebulę kroimy w średnią kosteczkę
- seler myjemy, oddzielamy natkę od łodygi, usuwamy włókna
- łodygi kroimy na słupki długości około 3-centymetry
- gdy mamy do dyspozycji świeżą natkę pietruszki i świeżą miętę – szatkujemy zioła
- gdy mamy do czynienia z suszonymi ziołami – namaczamy je w chłodnej wodzie
- cebulę podsmażamy na oleju
- dodajemy szczyptę soli i kurkumy
- gdy cebula się lekko zarumieni dodajemy mięso; smażymy około 10-15 minut, aż zacznie puszczać soki
- dodajemy łodygi selera, podsmażamy kolejne 10-15
- solimy, pieprzymy do smaku
- dodajemy zioła (suszone wraz z wodą)
- dobrze mieszamy, dolewamy wodę tak, by zakryła mięso
- dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu godzinę – półtora, aż mięso będzie miękkie
- opcjonalnie możemy dodać suszoną limonkę lub odrobinę soku z cytryny

Podajemy z perskim ryżem basmati
