Sałatka Olivieh jest znana i lubiana w różnych zakątkach świata. Jednakże w każdym z tych krajów ceni się jej źródło i podkreśla się jej rosyjskie korzenie.
Swoją pierwszą degustację popularnej na całym świecie sałatki olivieh miałam oczywiście w „jej oczyźnie”, podczas lat spędzonych w Moskwie. Zgodnie z rosyjską tradycją sałatka ta serwowana jest z okazji większych uroczystości jak urodziny, nowy rok czy inne ważne święta. podczas urodzin koleżanki z pracy.

Pierwotny originał z lat 60 XIX wieku sporo różnił się od znanej nam dzisiaj sałatki. Zamiast delikatesów takich jak mięso z dzikich ptaków, języczki cielęce, kraby, czy sławny rosyjski czarny kawior, rosjanie sięgają obecnie po bardziej dostępne składnki. Oczywiście sekretem nadal pozostał sos, zastępowany zwyczajnie majonezem. Dziś w sałatce olivieh znajdziemy mięso kurczaka lub popularną w Rosji tzw. gotowaną kiełbasę „варёная колбаса” przypominającą smakiem nasze serdelki czy mortadelę.
Ja postanowiłam zapoznać Was, jak można wnioskować z założeń bloga, z perską wersją tego przesławnego specjału.
Sałatka olivieh, jak wiele innych rosyjsich dań, (pirazhki, kotlety czy borshch), dotarła na południowe wybrzeża morza Kaspijskiego. W wersji irańskiej tej sałatki, nie znajdziemy ani gotowanej marchewki, ani cebuli czy szczypiorku (składniki te występują w rosyjskim originale). Za to gotowa sałataę dekorowana jest zielonymi oliwkami lub listkami zieleniny.

Składniki (na około 1 kg sałatki):
- 4 średnie ziemniaki
- 2 jajka ugotowane na twardo
- gotowana pierś kurczaka (około 300gr)
- ogórki kiszone (u mnie 10 sztuk, ale one były miniaturkowe), więc 2-3 normalnej wielkości wystarczą
- majonez
- 3 łyżki soku z cytryny
- średnia puszka groszku konserwowanego
- sól, pieprz do smaku
- oliwki do dekoracji
Przygotowanie:
- ziemniaki gotujemy w mundurkach w osolonej wodzie
- ostudzone ziemniaki obieramy ze skórek i kroimy w kosteczkę (1-2 cm)
- jajka kroimy w kosteczkę (1-2 cm)
- pierś kurczaka dzielimy ręcznie w cieńkie paseczki (można też pokroić)
- ogórki kiszone kroimy w półcentymetrowe plasteki (bądź w kosteczkę)
- do pokrojonych składników dodajemy groszek konserwowany
- solimy, pieprzymy do smaku
dodajemy majonez mieszamy, by połączyć ze sobą wszystkie składniki - dodajemy sok z cytryny, dokładnie mieszamy
- dekorujemy zielonymi oliwkami, listkami bazylii, mięty lub natką pietruszki
- odstawiamy na 2-3 godziny do lodówki, by składniki się przegryzły
Serwujemy z pieczywem