Dla nas najzwyklejsze na świecie, spotkać można prawie w każdym ogrodzie. W Iranie, kraju słynącym z pistacji, granatów, daktyli, fig czy pomarańczy, orzechy włoskie uchodzą za rarytas i zaliczają się do jednych z najdroższych orzechów.
Na bazie orzechów włoskich gotuje się jedno z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych irańskich dań „khoresh-e fesenjan” – kurczak (kaczka lub klopsiki) w sosie z orzechów włoskich.
Na północy kraju zmielone orzechy włoskie z dodatkiem ziół i pasty z granatu (rob anar) używane są jako farsz do ryby (muszę kiedyś wypróbować).
Orzechy są również jednym głównych składnikiów znanej perskiej przystawki „zeetoon parvardeh„, jadanej do ryb czy grillowanego mięsa.
Wór orzechów dostałam jesienią w prezencie od rodziców, dzięki czemu mieliśmy zajęcie na długie zimowe wieczory. Obrane orzechy zostały zmielone na droby proszek, porcje po 200g przełożone do oddzielnych woreczków i zamrożone. Tak przygotowane orzechy fajnie mieć pod ręką; można je użyć nie tylko do przygotowania perskich potraw, przydadzą się również do wypieków, również adwentowych słodkości 🌞

7 thoughts on “Orzechy włoskie”