
Gorący, pachnący cynamonem mus jabłkowy… Idealna propozycja na długie jesienne i zimowe wieczory. Przepis banalny i szybki w przygotowaniu.
Kojarzy mi się: z naleśnikami.
Z zapiekanym ryżem z jabłkami.
Z dzieciństwem. Ze zbieraniem jabłek w ogrodzie. Ze smażeniem i przygotowywaniem zimowych zapasów. Z dziesiątkami słoików w spiżarni…
Tyle pozytywnych i ciepłych skojarzeń! I jakże łatwo je przywołać! Wystarczy trochę chęci, czasu, kilka jabłek, garnek czy patelnia, cukier i cynamon…
Składniki (na niewielką porcję):

- 3-4 jabłka (najlepszy rodzaj moim zdaniem – szara reneta lub inne kwaskowate jabłka)
- Kilka łyżek cukru (w zależności od preferencji smakowych)
- Kilka łyżek cynamonu (jak wyżej)
- Odrobina wody
- Opcionalnie: kardamon, woda różana, rodzynki, goździki, sok z cytryny itp
Przygotowanie:
- Jabłka obieramy, kroimy na mniejsze kawałki
- Dodajemy cukier, kilka łyżek wody, dusimy, mieszając od czasu do czasu
- Gdy trochę rozmiękną, dodajemy cynamon (oraz inne przyprawy), dusimy dalej, do uzyskania pożądanej konsystencji (ja osobiście lubie, gdy zostaje kilka twardszych kawałków; zazwyczaj dodaje kilka sztuk później)
Musem jabłkowym można zastąpić dżem do naleśników. Smażone jabłka pasują również do twarożku, ryżu, czy jako dekoracja do budyniu.
